Wypowiedzi
Geometria w malarstwie Janiny Węgrzynowskiej jest niezwykle klarowna, nie przeładowana zagęszczeniem form, ale i nie przesadnie skromna czy surowa. Jest urodziwa, nawet dekoracyjna. Konsekwentna w swych rozwiązaniach używała i używa autorka do budowy struktur obrazowych niewielkich form prostokątów i kwadratów, rzadziej trójkątów i owali. Tworzą one kompozycje, w których najważniejsza wydaje się uroda kolorystyczna, doznanie przestrzeni i ruchu w niej barw i światła. Nad tymi problemami pracuje artystka w różny sposób. Toteż na obecną wystawę malarstwa Węgrzynowskiej składają się trzy grupy prac, które odpowiadają trzem kolejnym fazom twórczości.
Pierwsza z tych faz obejmuje obrazy namalowane wkrótce po ascetycznym okresie czarno-białych rozwiązań, które zarzuciła artystka w 1973r. Sięgnęła wówczas po żywy, intensywny kolor używając go jednak w taki sposób, by wydobyć możliwie najpełniejszą skalę efektów świetlistości i ściemnień. Jedne z obrazów tej fazy budowane były na zestawieniach wielu barw z upodobaniem kontrastowanych. Szarości stykały się z żółcienią i różami, albo w bogatych gamach oranże z żółcieniami, różem czernią i brązem. Były też obrazy monochromatyczne, zbudowane na zasadzie różnych odcieni jednego koloru. Intensywny i ciemny pośrodku schodkowymi prostokątami rozświetlał się na przykład ku krawędziom, aż do prawie całkowitego roztopienia w bieli.
Druga grupa prac - nieduża - wykazuje najwięcej uwagi, rozmachu i fantazji. Są to obrazy o zakłóconych optycznie perspektywach - przestrzeniach. Bogate kolorystycznie łudzą „ścieżkami" wysuniętymi ku widzowi ustawionymi w bliższych planach pnącymi się jak belki schody - mosty ciepło-oranżowe, gdy głębia tła ciemnieje czernią i błękitem. Jednak ku narożnikom kompozycji znów pojawia się czerwień i oranże, wykrzywiające przestrzeń na równi z drobnymi formami prostokącików, z których zbudowana jest kompozycja, a które swobodnie ulegają odkształceniom łamiąc się i wyginając. Ta seria prac różnych zresztą kolorystycznie nie pozwala na jednoczesne odczytanie przestrzeni i odczuwalnego w niej ruchu i napięć. Nie ma tu racjonalizmu, przestrzennej logiki, ale za to jest poetyka zagadkowości.
Trzecią grupę prac Węgrzynowskiej stanowią obiekty typowo op-artowskie, konstruowane na dwóch a czasem trzech płaszczyznach. Są to kompozycje barwnych form naniesione na tło, na które nakładają się korespondujące z nimi inne, namalowane na przeźroczystych taflach szkła lub plexi. Przy przesunięciu się obok tych obiektów tworzą się - zgodnie z zasadami tego typu malarstwa złudzenia ruchu wirowego, pulsującego czy falowania. Przy tym zdarza się także, że barwy utajone na spodzie, w ustawieniu pod pewnym kątem w stosunku do obrazu, nie są wcale widoczne pod innym - pojawiają się i to gościnnie i zapalanie się koloru w owych kompozycjach jest jeszcze jedną formą dynamizmu i złudnego ruchu.
Tak w malarstwie na płótnie Janiny Węgrzynowskiej jak w jej obiektach op-artowskich - perfekcjonalizm wykonania i doskonała czystość, jako niezbędny atrybut tego rodzaju sztuki są zawsze obecne.
Bożena Kowalska
Wstęp do katalogu wystawy - „Arsenał", BWA, Białystok 1986
Swoją drogę w sztuce zawsze wiązałam z ruchem i światłem, który istnieje w przestrzeni nieprzerwanie, oddziaływuje na przedmioty wzajemnie, pozostaje w sprzeczności z malarstwem natury swej statycznym. Pamiętam, że zawsze kiedy wychodziłam z muzeów, zaskakiwał mnie kontrast pomiędzy tętniącą życiem ulicą a zastygłymi w bezruchu postaciami na oglądanych obrazach. To uczucie dawało do myślenia - prowokowało pytanie - jak powinno wyglądać malarstwo ludzi uwikłanych w XX wiek. Było wyzwaniem.
- Collage's z lat 60-tych, aby osiągnąć dynamizm, wyposażałam w wijące się wstęgi i różne formy sugerujące rozprysk.
Potem formy geometryczne wydały mi się najlepsze do moich dalszych poszukiwań. Były przez swoją abstrakcyjność neutralne, z niczym się nie kojarzyły. Były podatne na konstruowanie prostych, klarownych układów kompozycyjnych i barwnych, na dopracowywanie ich aby osiągnąć możliwie największą harmonię. Chciałam aby były odniesieniem do ruchu pomyślanego metafizycznie - istniejącego we wszechświecie, który wydaje się być mimo wszystko jakoś bardzo dobrze zaplanowany.
- Okres czarno-biały - wykorzystanie linii równoległych biegnących w jednakowych odstępach, które przez zakłócenie porządku, słowem przez poruszenie, stwarzają napięcie na stykach płaszczyzn.
- Obrazy lejne - rozwarstwienie przestrzeni za pomocą barw. Budowanie światłem form wtapiających się w tło i wyłaniających się z niego, w różnych gamach kolorystycznych dla nadania im różnych klimatów, odnoszących się do różnorodności barw istniejących obiektywnie.
- Op-art. - przejście do działania na dwóch płaszczyznach. Poszukiwanie najrozmaitszych kombinacji przecinających się wzajemnie form, umieszczonych w pewnej odległości oraz optymalnych dla tego zamysłu rozwiązań kolorystycznych.
Dla przeciwstawienia stagnacji ruchu, stosowanie płaszczyzn przecinających się w jednej kompozycji, tylko częściowo.
Próby sterowania szybkością ruchu przez oddalenie płaszczyzn.
Zmiana skali i zaangażowanie obiektywnie istniejącego światła prześwietlającego obie płaszczyzny, dające znaczną intensyfikację istnienia ruchu. Przez sterowanie światłem (dzienne, sztuczne, ciągłe, słabnące, zapalające się, gasnące) możliwość osiągania zmiennej dramaturgii.
Z katalogu wystawy - Galeria DAP, ZPAP, Warszawa 1996